techniczne

Zajęcia techniczno-praktyczne

PostgreSQL: jak liczyć bez użycia count()

Zapraszam na małe zajęcia praktyczno-techniczne. Dziś przedstawię przepis na liczniki w PostgreSQL'u, które mogą nam zaoszczędzić drogich count'ów na tabelach. Rozwiązanie jest wprawdzie opisane na konkretną bazę, ale powinno być do zaimplementowania na każdą bazę, która obsługuje triggery. Poziom trudności w okolicach średnio-zaawansowanego.

skojarzenia: "a kto mi te wszystkie świństwa pokazuje?"

Ponieważ zostałem wywołany do tablicy przez Patrysa, tedy przedstawię wadziarskie i zaleciarskie skojarzenia związane z językami programowania (wybór własny, przyciasny):

wysiwtf.pl

Nie da się już tego ukryć:) Razem z Patrysem uruchomiliśmy WYSIWTF, skromnego klona klasycznego The Daily WTF. Skromnego i spragnionego nowych opowieści. Zatem, drogi Czytelniku, jeśli masz do opowiedzenia historię, która zmrozi kawę w kubku programisty a jego komputer zawiesi, nie zwlekaj i pisz!

Blipoc - Blip.pl On Console

Zachciało mi się na wieczór przejrzeć Blog deweloperów serwisu Blip.pl... enyuej, skończyło się tak, że skorzystałem z dobroci Api blipa i zacząłem pisać bibliotekę dla Pythona/aplikację CLI do obsługi blipa.

GrillIT 7: afterlog

Z kronikarskiego obowiązku (?) przypomnę o GrillIT #7. Przyznam, że ze spotkania na spotkanie coraz bardziej wygląda to na jakiś serial brazylijski - 2 z 5 prezentacji było kontynuacją prezentacji z poprzedniego spotkania.

GrillIT 6: afterlog

Po raz trzeci odwiedziłem GrillIT (a była to już szósta edycja tej imprezy). Sala była jak zwykle pełna, prelegenci wygadani ;).

żółta karteczka #1

Zapisać, zapamiętać i na czoło przylepić: co robić, w sytuacji, kiedy w projekcie, który masz ładnie rozgrzebany na warsztacie, nagle zaczyna się sypać jakiś komponent zewnętrzny?

abeut

Otóż właśnie się zorientowałem, że nie przedstawiłem się tu tym wam.

constantly swapping

W życiu każdego dewelopera[1] nadchodzi taki smutny czas, kiedy jego projekt jest na ukończeniu i trzeba zabić czymś nudę. Takoż i ja, czując niedługo koniec projektu, rozglądam się, czym by tu zająć me łapki otrzymane w spadku po praprapradziadku szympansie i prapraprapraprawujki gorylu. Na razie znalazłem tylko starego batonika pod poduszką.
Syndicate content